Udało się! Nauka nie poszła w las, 4 miesiące nauki się „opłaciły” (także w sensie dosłownym, jeśli by uwzględnić ew. opłatę za powtórkę…), jestem bardzo szcześliwy i z wielką przyjemnością patrzę na nabliższe 3 tygodnie ‚nieróbstwa’ i odpoczynku. W sumie to chyba zrozumiałe, jeśli by podliczyć tysiące kliknietych pytań z bazy ATP, niezliczone godziny nauki i setki stron książek pózniej…

Na dowód, załączam zdjęcie, wyniki procentowe pozwoliłem sobie usunąć, gdyż kogo to interesuje :-). Wszystkie przedmioty zdane w dwóch sesjach, pierwsza (jednodniowa) miała miejsce pod koniec września, druga (dwudniowa) na początku grudnia.

Wyniki

Wyniki

Co dalej?

Od 10. stycznia zaczynam MCC: wpierw teoria+CBT, potem 10 sesji symulatorowych w A320 (w trybie full motion 🙂 ), kończę 1. lutego. Luty mam wolny, po czym 7. marca 2011 r. zaczynam typerating na A320, a pierwszych lotów spodziewam się już w maju/czerwcu. Słowem: zapowiada się bardzo ciekawie.

Radosnych Swiąt!

Flying. Swiss made.

Piotr

Reklamy

Okazuję się, że tak, nawet jeśli tylko pośrednio i nie w znaczeniu dosłownym 🙂

Wiedza waży...

Wiedza waży...

Myślę, że zdjęcie mówi samo za siebie; na oko (a raczej na „rękę”) owy stos waży jakieś 8 kg, 17.5 funtów.

Na zdjęciu dodatkowo widać jeszcze jedną istotną rzecz: oto „winowajca” braku wpisów na blogu oraz braku wszelakiej mojej aktywności – pomijając oczywiście chłonięcia tejże wiedzy, dzień po dniu, od ponad 60. dni, po kilka gramów i dekagramów dziennie :-).

A w wolnych chwilach mogłem sobie obliczać siłę i kierunek wiatru, prędkości i inne tego typu (to na tym biało-szarym niewinnie wyglądającym kółeczku).

Ale już 9. i 10. grudnia okaże się jak dobrze sobie przyswoiłem wiedzę i opanowałem CR3 (czyli to kółeczko) – w tych dniach podchodzę do drugiej części egzaminów, zdaję przedmioty widoczne na zdjęciu:

  • Performance czyli Osiągi – jak szybko, jak daleko itp.
  • Principles of Flight czyli odpowiedź na pytanie: a czemu ten samolot w ogóle lata
  • General Navigation, aby  się nie zgubić w powietrzu
  • Radionavigation – a jak się już zgubimy, z pomocą przychodzą wspaniałe urządzenia, np. GPS i inne
  • Operational Procedures czyli co mogę, kiedy mogę a kiedy mi nie wolno. I znów pytanie: ile jest gaśnic na pokładzie, w jakich okolicznościach mogę sobie uciąć drzemkę lub kiedy i jak odladzać samolot
  • Mass & Balance – czyli odpowiedź na pytanie: „Czy ten słoń wejdzie jeszcze do ładowni”
  • Human Performance & Limitations – jak unikać różnego rodzaju wizji, iluzji, kiedy skorzystać z maski tlenowej oraz kompendium wiedzy jak umiejętnie kłócić się z kapitanem i postawić na swoim 🙂
  • Flight Planning – planowanie lotów; jakie są najczęszcze lotniska w lotnictwie? A i B! – wszakże lecimy z punktu A do punktu B. I lepiej się upewnić, że mamy wystarczająco paliwa w zbiornikach.

To tyle na dzisiaj, kolejne gramy wiedzą ustawiają się już w kolejce do mnie, więc muszę się nimi zająć i kończyć.

Flying. Swiss made.

Piotr